sobota, 1 lutego 2014

Mroczny Książę - Akt II

AKT II
SCENA I

Howon i Dongwoo stoją, twarzą w twarz, przy fontannie w parku.
Trzymają się za ręce.

Howon
Dongwoo, nie wiem cóż bym bez Ciebie poczynił
Albo i wiem, bez Ciebie bym umarł, bez Ciebie słońce dla mnie by zgasło
Gdybym miał wszystko, a Ciebie nie miał, byłbym nikim
Nic z Twą urodą porównać się nie może
Dongwoo... Dongwoo... Jesteś całym moim światem

Dongwoo
Howonie, nie mów już nic, nie musisz tego robić
Widzę miłość w twych oczach jak ocean głębokich, ich błękit wciąż to powtarza
A ja mogę powiedzieć tylko jedno - by i umysł i serce prawdę mówiło
Lee Howonie, ja...
Nagle wyskakuje demon za Howonem.
Howon! Ukochany! Za tobą!
Howon odwraca się, wyciągając seraficki nóż.

Howon
Ezechiel!
Dongwoo, uciekaj! Ja sam się z nim rozprawię
Rusza na demona.

Dongwoo ucieka w stronę wyjścia.
Drogę jej zastawia jedna z maszyn Lee Sungyeola.
Łapie Dongwoo.

Dongwoo
Howonie! Pomocy! Pomocy!

Howon
Dongwoo! Już do Ciebie biegnę!

Nagle pożeracz rzuca się na Howona i go gryzie.
Howon zabija demona i biegnie w stronę ukochanej.

Dongwoo
Coraz słabiej krzyczy.
Howon, kochany, uratuj mnie...

Maszyna podaje Dongwoo chloroform. dziewczyna jest nieprzytomna.
Android pędzi w stronę czarnego powozu, w którym jest Lee Sungeol.
Howon pada na ziemię i traci przytomność.

SCENA II

Mroczny Król i Mroczna Królowa siedzą przy stole.
Wbiega służący i przerywa im posiłek.

Mroczny Król
Jak śmiesz zakłócać nasz spokój!

Służący
Panie, są wieści
Dziewczyna została pojmana

Mroczna Królowa
Wybornie!
Szatański śmiech muahahahahaha
Gdzie dziewczyna? Gdzie ona? W lochu?

Służący
Tak, pani

Mroczna Królowa
Wszystko idzie zgodnie z planem
Mężu! Musimy powitać pannę Jang
Tak zacnego gościa jeszcze nie mieliśmy
A gdzie jest Lee Sungyeol? To przecież jego zasługa
Należy mu się zapłata

Mroczny Król
Lee Sungyeol otrzyma swoją zapłatę...
...Wkrótce

Mroczna Królowa
Chłopcze, zaprowadź nas do panny Jang. Szybko!

Wszyscy udają się do lochu.
Służący otwiera drzwi, wchodzą.
Dongwoo leży jeszcze nieprzytomna.

Mroczna Królowa
Czemuż ona jeszcze nieprzytomna jest?
Obudzić ją! Natychmiast!
Służący podchodzi do Dongwoo, próbuje ją obudzić, ale to nic nie daje.
To jakiś absurd!
Przynieś wody, może to ochłodzi jej amory!
Syna nam omamiła czarownica!

Służący idzie po wodę, po chwili wraca i wylewa ją na Dongwoo.
Ta od razu reaguje.

Dongwoo
Cóż to ma znaczyć? Skąd ta woda?

Mroczna Królowa
Milcz czarownico! Teraz mówi Królowa
Możesz się odezwać kiedy ja ci pozwolę!

Dongwoo
Kim Pani jest? Co to ma znaczyć? Gdzie ja jestem!

Mroczna Królowa
Powiedziałam - milczeć!
Panno Jang tak nie dojdziemy do porozumienia
Uwiodłaś mojego syna, a on naiwny dał się nabrać na twoje sztuczki perfidne
To Twoja wina, boś ty, bezstydna, zabrała mego syna!

Dongwoo
Howon jest pani synem? Och to niemożliwe!

Mroczna Królowa
Teraz to już nie ma znaczenia żadnego, bo zginiesz śmiercią marną!

Dongwoo
Proszę tego nie robić! Ja go kocham!

Mroczna Królowa
Którzy kochają, płacić muszą drogo*
Zapamiętaj te słowa, a teraz mężu, idziemy!

Wszyscy wychodzą.

Dongwoo
Nie! Proszę zaczekać! Nie zostawiajcie mnie tu!
Pomocy! Czy ktoś słyszy me wołanie?
Siada i płacze.
Czym sobie na to zasłużyłam? Czyżby to wszystko przez miłość?
Czemuż się w nim zakochałam, ta miłość mnie zabije... zabije...

*William Shakespeare

SCENA III

Howon leży w sali chorych w Instytucie.
Obok niego stoi Myungsoo i Woohyun.
Sungjong stoi dumna w drzwiach i patrzy na wszystko z pogardą.
Howon zaczyna się budzić.

Howon
Gdzie? Gdzie ja jestem? Dongwoo! Porwali ją! Muszę Dongwoo szukać!
Próbuje wstać.
Myungsoo go powstrzymuje.

Myungsoo
Leżeć! Nie wstawaj! Pomóc nie możesz, bo sam jej potrzebujesz
Ledwo co ze śmiercią wygrałeś, a już o kolejnym  pojedynku myślisz. Co to, to nie!

Sungjong
Phi! Czarowniki, mów do woli, on twe zdanie posłyszy i zapomni
Nie warto strzępić języka, nie warto...

Woohyun
Sungjong! Milcz! Nie obrażaj, bo i ciebie obrażą
Howon cierpi, a ty...

Howon
A ty jesteś tylko małpą w pięknej sukni

Sungjong obrażona wychodzi z pokoju.
Woohyun i Myungsoo powstrzymują wybuch śmiechu.
W końcu się uspokajają.

Woohyun
Opanować się mogłeś, Howonie
Zresztą... Powiedz nam, co się zdarzyło

Howon
Rozmawialiśmy przy fontannie i nagle demon się zjawił
Zabić go postanowiłem, a Dongwoo uciekać kazałem
Wtedy machina Sungyeol ją złapała, Dongwoo krzyczała
Ratować ją biegłem, gdy demon na mnie skoczył
Ugryzł, a ja mu gardło rozpłatałem
A potem... A potem... Nie wiem. Zapomniałem...

Myungsoo
Ja wiem, co się wydarzyło
Kwiatów nocy szukałem, a ciebie znalazłem
Istny z ciebie nocny kwiat
Schrupać ciebie byłbym rad

Woohyun
Myungsoo, musisz się opanować, to nie temat naszego spotkania
Trzeba wiedzieć kto za to porwanie odpowiada
Kto Dongwoo chce śmierć zadać

Howon
Znaleźć mą kochaną musimy, inaczej i moje życie się skończy
Czy w podziemiu o Dongwoo pytali? Myungsoo, czy ty coś wiesz?

Myungsoo
Jang Dongwoo interesowali się ONI, Król i Królowa Podziemia
Byli Nefilim z demonami zbratani, ONI, Mroczni władcy...

Howon usłyszawszy to, wstaje jak oparzony.

Howon
Nie pozwolę im na to!

Myungsoo
Siadaj chłopcze, Twoje rany nie zagoiły się jeszcze
Nie masz tyle siły by stawić im czoła

Howon
To teraz nieważne! Liczy się Dongwoo i tylko ona
Muszę ją ratować!

Woohyun
Howon, chyba nie zamierzasz tam iść? Sam ich nie pokonasz
Ja wyruszę z Tobą, będę Twym towarzyszem broni
Jak zawsze, Ty i ja, razem

Myungsoo
Nigdzie nie pójdziecie, dopóki ten młodzieniec nie wyzdrowieje
Nie chcę mieć jego śmierci na karku

Howon
Dziękuję za twą troskę
Ale wiesz dobrze, że i tak zrobię po swojemu
Nie zatrzymasz mnie nawet czarami

Myungsoo
Jakby to coś zdziałało
Ciebie nawet rozjuszona Armia demonów nie zatrzyma w tejże chwili
Ale pamiętaj, ostrzegałem cię
Twoja miłość jest wielka, lecz czy samą miłością zdołasz uratować swą ukochaną?

Howon
Zrobię wszystko dla Pani mego serca
Woohyunie, ruszajmy

Zbierają manatki, miecze i takie tam.
Idą na ratunek Dongwoo.

SCENA IV

Howon i Woohyun zakradają się do Mrocznego Pałacu.

Woohyun
Czarownik miał rację, nie wyglądasz najlepiej
A jeśli tam będą demony? Nie masz tyle siły by z nimi walczyć
Zostań tu, ja wezwę Myungsoo

Howon
Mowy nie ma! Uzna mnie za tchórza
Osobę niegodną nosić tytuł Nocnego Łowcy

Woohyun
Pomyśli, że w końcu rozum Ci wrócił
Och Howon! To walka samobójcza!

Howon
Od rzeczy mówisz, teraz nie ma na to czasu
Jeśli dalej masz zamiar mnie od tego odciągać, to wycofaj się teraz
Lub możesz też zdobywać zasługi w walce przeciw tym
Którzy odważyli się porwać istotę czystą i niewinną
Och Dongwoo! Ma ukochana! Jakiż okrutny los Cię spotkał

Woohyun
Nie myśl, że mi też nie zależy na Dongwoo
Tak samo jak ty pragnę by była cała i zdrowa

Howon
Tylko jak się dostać do pałacu? Gdzie może być Dongwoo? Gdzie ją przetrzymują?

Woohyun
Jest tylko jedno takie miejsce
Howon i Woohyun mówią jednocześnie.
Lochy.

Obchodzą zamek, żeby znaleźć najlepszą drogę.
W końcu wchodzą po murze, zakradają się cicho, szukają lochów.
Idą schodami w dół, ale słyszą jakieś głosy.
Po chwili wychodzą dwaj strażnicy.
Howon i Woohyun ich obezwładniają ciach ciach i idą dalej.
W końcu znajdują Dongwoo, leżącą na podłodze.
Gdy ta słyszy szmery od razu wstaje.
Na ich widok zaczyna płakać.

Dongwoo
Och, Howonie...

Howon
Już drugi raz ratuję Cię z opresji
Tylko tym razem nie próbuj mnie zabić
Śmieje się i podchodzi do krat, za którymi jest Dongwoo.

Woohyun
A temu jak zwykle na żarty się wzięło

Howon
Nie marudź tylko mi pomóż!
Mówi do Dongwoo.
Nie martw się, ma luba
Zaraz cię wyciągnę z tego przeklętego miejsca
Twa piękna twarz nie pasuje do ponurych ścian lochów
Odsuń się
Dongwoo go usłuchuje.
Howon próbuje rozerwać kraty.
Gdy to nic nie daje, wyciąga miecz.
Uzziel!

Woohyun
Co ty wyczyniasz? Tym sposobem jej stąd nie wydostaniemy!
Tych krat nie da sie przeciąć zwykłym mieczem!

Howon
Nie teraz, Woohyunie, myślę
I to nie zwykły miecz, lecz miecz Aniołów
Ich moc jest ze mną

Woohyun
Z Tobą to jestem teraz ja

Mroczna Królowa
Cóż to za widok dla mych oczu

Howon zdziwiony odwraca się. Woohyun także.

Howon
Skąd się tu wzięła ta posatać rodem z Herlequinu?

Woohyun
Czyż to nie Królowa, o której opowiadał nam Wielki Czarownik?

Mroczna Królowa
Zamilcz, Nocny Łowco, nie czas na pytania

Howon
Proszę odpowiedzieć! Dlaczego więzisz Dongwoo? Cóż takiego uczyniła?

Mroczna Królowa
Cóż uczyniła? Już ona wie najlepiej, prawda panno Jang?

Howon
To nie powód aby więzić to dziewczę!
Wypuść ją parszywa kreaturo!

Mroczna Królowa
Zmień ton, gdy zwracasz się do matki

Howon
Tyś nie moja matka! Mych rodziców śmierć zabrała

Mroczna Królowa
Przez lata Ci to wpajano, ale prawda jest inna
Jam twa rodzicielka, co Cię w łonie nosiła
Los nas okrutny rozdzielił i wychowałeś się wśród Nefilim

Howon
Łżesz!

Mroczna Królowa
Tylko Niebo mogło sprawić, bym znów ujrzała oblicze mego syna pierworodnego
Lecz ten nie poznaje matki. Och! Więc spotka Cię taki los, na jaki sobie zasłużyłeś 
Pojmać ich!

Sługusy królowej zbierają Howona i Woohyuna do innego lochu.

SCENA V

Howon i Woohyun siedzą w lochu.

Howon
To nie może być prawda! Nie może! Ta kobieta nie jest moją matką!
To nieporozumienie! Na pewno da sie to wyjaśnić w racjonalny sposób!

Woohyun
Nie zadręczaj teraz swego umysłu tymi bredniami
Myśl o Dongwoo, ona jest najważniejsza
Ci ludzie chcą ją skrzywdzić, nie możemy się na to zgodzić

Howon
Masz rację, przyjacielu, lecz słowa tej kobiety nie dają mi spokoju
A jeśli to prawda? Cóż wtedy pocznę?

Słychać stukot butów i po chwili pojawia się Mroczna Królowa.

Mroczna Królowa
Witaj Howonie, synu, nie wiń mnie ani swego ojca
Zrobiliśmy to, co było konieczne
To wszystko dla Twojego dobra i bezpieczeństwa
Teraz nareszcie możemy być razem, jak prawdziwa rodzina
Przyłącz się do nas

Howon
Nigdy! Nigdy Ci nie wybaczę tego, co zrobiłaś Dongwoo!
Szamocze się, chce wyrwać kraty.
Raniąc ją, ranisz i mnie, jeśli ona zginie, umrę razem z nią!

Mroczna Królowa
Masz duszę wojownika, jesteś silny, odważny, nie stronisz od walk
Jako Nocny Łowca jesteś niepokonany, lecz masz słabe serce, w duszę sączy się trucizna
Uległeś urokowi czarownicy, twa miłość do niej nie jest prawdziwa, to cię zgubi

Królowa odchodzi.
Gdy zostają sami, nagle pojawia się Myungsoo.

Myungsoo
Czyżbyście potrzebowali pomocy? Oto przybywam!

Howon
Myungsoo, cóż za imponujące wejście
A teraz nas wyciągnij z tego przeklętego miejsca

Myungsoo
Jak sobie życzysz, Nocy Łowco, lecz wiedz, że łatwo nie będzie
Czary, których tu użyto, są bardzo mocne
Potrzebuję chwili, by się skupić
Myungsoo odprawia tam swoje czary-mary hokus-pokus.
W końcu drzwi się otwierają.
Jesteś mi winny kolejną przysługę

Howon
O to się nie martw, ja zawszę dotrzymuję słowa

Myungsoo
Dobrze o tym wiem, ale jednak chciałem się upewnić

Woohyun
Czy zdołasz także otworzyć celę Dongwoo?

Myungsoo
Postaram się, choć zdjęcie tego zaklęcia dużo mnie kosztowało

Howon
Cóż, nie mamy wyjścia

Idą do Dongwoo.
Podchodzą do celi, w której miała być, lecz jej nie znajdują.

Woohyun
Nie ma jej...

Howon
Gdzie ją zabrali?! Co zamierzają z nią zrobić?
Cóż uczyniła, żeby zasłużyć na taki los
Niewinna istota w rękach dręczycieli, skazana na męki
Ci, którzy odważą się zhańbić jej cnotę, pożałują swego czynu
Ich winy nigdy nie zostaną im wybaczone

Myungsoo
Nie chowaj nienawiści po wieczne czasy, Ty, który sam nie jesteś wieczny*

Howon, wraz z Woohyunem i Myungsoo przeszukują cały pałac.
Nic nie znajdują.
Została im tylko jedna komnata do sprawdzenia.

Howon
To tutaj! Za drzwiami ma miłość czeka
Lecz nim ją w ramiona wezmę, bój straszny stoczyć musiał będę
Zwyciężę! Wiem to, nie ma mocy większej od miłości

Woohyun
A jeśli nie ma jej tam?

Howon
Milcz! Nie rzucaj cieni na nadzieje

Myungsoo
Howonie, odsuń się, wysadzę te drzwi
Myungowe czary-mary- hokus-pokus, cały pałac jest już w mroku.
Słychać głos Dongwoo.

Dongwoo
Howonie! Ratuj! Oni chcą mnie zabić!

Rozlega się huk i wraca światło.
W komnacie nikogo nie ma.

Howon
Dongwoo, miłości ma! Gdzie jesteś?
Pada na kolana.
Znajdę cię i wiedz, że:
Niestraszne są mi nienawiść, zło i zagubienie
Gdy duszę mą wypełnia słodkie miłości tchnienie...

Myungsoo
Tu czarnoksiężnik działał, czuć to z daleka
Mroczni władcy w magii się parają
Lecz siły mej mocy jeszcze nie znają

Howon
Pożałują. Pożałują...

Woohyun
Przecież to twoi rodzice! Tak Królowa mówiła

Howon
Nie mów o jej kłamstwach! Wiem kim jestem!

Woohyun
Więc kimże w końcu jesteś?

Howon
Jestem Nocnym Łowcą
Jestem Lee Howon
Jestem zakochany w Dongwoo
Jestem Nefilim, który zabije Mrocznych Władców

Myungsoo
Czy opłaca się tą małą Jang szukać?

Howon
Wstaje z kolan i mówi, patrząc Myungsoo w oczy.
Czy się opłaca? Oczywiście, że tak!
Czym byłoby me życie bez niej? Jakiż sens miałoby me istnienie?
Chociażbym miał poruszyć niebo i ziemię
Chociażbym miał zginąć, Dongwoo będzie wolna
A Mroczni Władcy w swej krwi topić się będą

*Arystoteles

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz